Opowiadania erotyczne :: Złocista stróżka cz. 3 Piss prosto do buzi

Wróciłem z pracy około 17-tej, w mieszkaniu było trochę chłodno bo był to już koniec września, rozpaliłem więc w pokoju kominek i poszedłem do kuchni przygotować i zjeść kolację. Gdy wróciłem, w pokoju było już przyjemnie ciepło, usiadłem na sofie i zastanawiałem się co zrobić z resztą wieczoru, dołożyłem kilka polan do kominka i zgasiłem światło, zrobiło się nastrojowo, pomyślałem o Ani, z którą już od kilkunastu dni się nie kochałem, postanowiłem do niej zadzwonić. Cześć Aniu, jak się masz, co robisz? zapytałem, zjadłam kolację, wzięłam prysznic i teraz oglądam TV, a ty co robisz? też jestem po kolacji rozpaliłem kominek, i zebrało mi się na amory, pomyślałem czy ty nie miała byś ochoty na sex, dawno żeśmy się nie kochali? No nawet tak, usłyszałem po chwili zastanowienia, tylko jest mały problem, ja mam samochód w przeglądzie, i ty musiałabyś przyjechać do mnie, dobrze, przyjadę i nie będę już wracała tylko zostanę na noc a rano do pracy pojadę prosto od ciebie, będę za jakieś pół godziny. Dobrze Aniu ja zaraz wezmę prysznic a ty jak przyjedziesz to nie dzwoń tylko od razu wchodź, zostawię otwarte drzwi, dobrze, to do zobaczenia. Rozłożyłem na podłodze duży miękki koc a na stole postawiłem kieliszki i butelkę musującego wina takiego jak lubi Ania. W sypialni się rozebrałem i poszedłem do łazienki zrobić sobie toaletę, kiedy kończyłem usłyszałem wchodzącą Anię, cześć, zawołała, cześć, jestem w łazience, weszła do niej i pocałowaliśmy się na przywitanie, miło cię znów widzieć nago, też chcę się rozebrać, gdzie mogę zostawić swoje ciuchy? tutaj wskazałem i otworzyłem drzwi do sypialni a sam poszedłem do pokoju, po paru minutach dołączyła Ania, o, jak tu nastrojowo, powiedziała siadając obok mnie, widzę ze wszystko przygotowałeś, to miłe, otworzyłem wino, nalałem do kieliszków i podając jeden z nich Ani zapytałem, to za co wypijemy? za udany wieczór proponuję, stuknęliśmy się kieliszkami i wypiliśmy. Objąłem Anię tak że miałem rękę pod jej cycorami, a usta przyssałem do jej ramienia czułem jej ciepło i zapach, chciała bym się dziś długo kochać, róbmy to powoli i delikatnie, bez pośpiechu, dobrze, podoba mi się ten pomysł, Ania położyła dłoń na moim udzie i delikatnie palcem go drapała przesuwając powoli w kierunku łona, pogładziła po nim, fajnie ci odrastają włoski, powiedziała, ty też masz fajny meszek, patrzyłem na niego jak tu weszłaś, jeśli chcesz, to następnym razem możemy znów się ogolić. Wstałem i aby dołożyć kilka polan do kominka, potem usiadłem na kocu z rozwartymi i podkurczonymi udami, choć do mnie Aniu, usiadła naprzeciwko mnie tak że nasze nogi się zaplotły a nasze krocza zetknęły się z sobą, czułem na kutasie ostre włoski jej łona, obejmując się całowaliśmy się, najpierw krótkie szybki buziaki, potem coraz dłuższe z tańcem języków w środku. Ania oderwała powoli usta, połóż się teraz na plecach, zrobiłem tak jak sobie życzyła i wygodnie się umiejscowiłem, przodem do mnie kucnęła powoli nad moją twarzą, patrzyłem jak jej cipka się rozwiera i jaka w środku jest różowa, zaczęła delikatnie pocierać łechtaczką o koniec mojego nosa, ja czułem na języku ślizgające się mokre wargi i soczek który z niej wypływa, robiła to raz wolniutko raz szybciej dozując sobie przyjemność, mnie też było dobrze co chwilę połykałem sok który z niej wypływał, na chwilę się zatrzymała i zapytała, dobrze ci? smakuje ci mój sok? bardzo dobrze i smakuje mi twój soczek, mogło by być go więcej, no właśnie, pamiętasz jak ci kiedyś obsikałam kutasa i jak cię to podnieciło? pamiętam, właśnie zachciało mi się siku, chcesz skosztować tego złotego soczku? chcę, bardzo chcę, to otwórz mocno buzię i podnieś lekko głowę, Ania przystawiła cipkę bardzo blisko moich ust i zaczęła do nich siusiać robiła to małymi porcjami które szybko połykałem nie czując właściwie żadnego smaku, dopiero kiedy skończyła a ja zlizując pozostałości poczułem lekko słony smak, i jakie masz odczucia? Zapytała, było przyjemnie jak te cieplutkie złociste kropelki obijały się o mój język, Ania znów masowała na moim nosie łechtaczkę, która była już bardzo dużą a ja wciskałem język do jej cipki, robiła to teraz trochę szybciej. Po jakichś 15-tu minutach powoli się podniosła i uklęknęła między moimi nogami, teraz ja ciebie popieszczę, fajnie ci już stoi, mówiąc to pochyliła się i włożyła go między ściśnięte dłońmi cycki suwając tak że za każdym razem czubek lądował w jej ustach, teraz zaczęła go lizać przesuwając powoli językiem od jaj ku górze, poślinionym palcem kolistymi ruchami masowała mi kakaowe oczko, pośliniła go jeszcze raz i wsunęła kawałek do środka, było to dla mnie bardzo miłe doznanie, possała mnie jeszcze trochę po czym wyprostowała się mówiąc: usiądź, chcę go poczuć w sobie, usiadłem podpierając się z tyłu rękoma, Ania okrakiem uklęknęła i powoli nasunęła się na twardego kutasa, był w niej całkowicie zagłębiony pośladki oparła na moich udach, objęliśmy się wzajemnie zaplatając ręce na plecach a głowy oparliśmy sobie o ramiona. Ania powoli zaczęła poruszać biodrami, czułem na łonie jej łechtaczkę i mokre wargi, robiła to powoli ale coraz bardziej intensywnie, ściskała mięśnie pochwy, jej cycki masowały mi tors, bujała się i falowała coraz szybciej, cicho mrucząc mocno ściskała mnie nogami i przytulała do siebie, byłem już bliski gdy Ania głośni westchnęła zaczęła mieć silne skurcze, przelewała się przez nią fala rozkoszy, w tej samej chwili to samo stało się ze mną miałem silne skurcze wytryskując kilkakrotnie. Pozostaliśmy chwilę w bezruchu, dopiero jak zwolniła uścisk ja ją też puściłem, Ania opadła na plecy zmęczona, wysunąłem się i położyłem na boku obok niej. Wstałem, nalałem do kieliszków wina i wracając na koc podając Ani kieliszek zapytałem zmęczona? trochę, odpowiedziała, nie dziwię się, to ty prowadziłaś dzisiejszy wieczór, ale było cudownie, mnie też było cudownie, czuję się spełniona, wstając, poszła do łazienki, jak wróciła do pokoju, dopiliśmy resztę wina i poszli spać. Rano kiedy się obudziłem Ani już nie było, przez chwilę zastanawiałem się czy to nie był sen, ale jak wstałem w pokoju na stole była kartka, a na niej napisane: Było zajebiście

60%
15053
Dodał amator2 17.04.2018 12:25
Zagłosuj

Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Podobne opowiadania

Londyńska studentka

Studia w Londynie Przez kilka miesięcy walczyłam z rodzicami o możliwość dalszej nauki w Londynie.Przekonywałam ich,Sebastiana mojego chłopaka,były kłutnie,prośby,argumenty.Postawiłam na swoim,zdałam maturę jako jedna z najlepszych,zdałam egzamin z języka angielskiego w Warszawie.Dostałam dofinansowanie od "Jej Królewskiej Mości".Rodzice w końcu pogodzili się z faktem,że ich jedynaczka będzie studiowała za granicą.Przez internet znalazłan pokój,za rent płacili oczywiście... Przeczytaj więcej...

Zwykłe spotkanie

Pewnego dnia, spotkałem się z koleżanką, u niej w domu. Takie, zwyczajne spotkanie dwojga "kumpli" ze szkoły. Siedzieliśmy u Dominiki rozmawiając o wszystkim i o niczym. Usiedliśmy w końcu przed komputerem. Dominika zeszła na chwilę na dół, a ja w tym czasie, w sumie przypadkiem, otworzyłem historię przeglądarki. Jak już była otwarta, to przescrollowałem ją minimalnie niżej, i co ujrzałem? Moja koleżanka lubi sobie obejrzeć porno. Dużo w nim lesbijek, stosunków oralnych... Przeczytaj więcej...

Przyjaciel - wspomnienie 13

Arka znam od dosłownie piaskownicy. Od zawsze biegaliśmy razem potem imprezy i różne inne dziwactwa, jednakż enigdy nas nie ciagnęło do Siebie. On szybko zaczał znajdywać sobie dziewczyny, mi to też całkiem sprawnie szło i tka mijało nam życie. Przedstawiona sytuacja miała miejsce dwa lata temu. Wracając do domu zadzwonił do mnie telefon. Dzwonił Arek, zapłakany że dziewczyna ( nie wpsomne która) znowu go rzuciła, ale tym razem przez SMS i zniszczyła mu opinię i nie wie... Przeczytaj więcej...