Cieszyłem się, że tu jesteśmy. Wyszedłem do Ciebie ten piękny taras naszego apartamentu.
Patrzyłem, jak słonce pieści twój kark, jak swym światłem odsłania brak stanika pod białą bluzką.
Rozmarzony spotkałem twoje radosne oczy, zamknąłem je całując namiętnie w usta.
Coraz namiętniej, wziąłem Cię na ręce i zaniosłem na duże łózko sypialni.
Czekał na nas tutaj dopiero co podstawiony stół pełen smakołyków, wśród których panoszył się dzban schłodzonego wina... Przeczytaj więcej...