Opowiadania erotyczne :: Wylizał mi tyłek ...

Od kilku dni miałem ochotę na seks. Byłem wtedy singlem, i trzepanie ręką było już nie wystarczające. Dlatego zainstalowałem sobie w telefonie aplikacje randkową, zrobiłem kilka lubieżnych fotek, wstawiłem swój opis i czekałem.

Pisałem z wieloma facetami tego dnia, ale jakoś nikt nie przypadł mi do gustu. Zaznaczam, że mieszkałem wtedy w Sztokholmie, i miałem do wyboru cały wachlarz facetów z różnych regionów świata.

W końcu natrafiłem na przystojnego 30 latka z Hiszpanii. Nie znał szwedzkiego, i pisał bardzo słabo po angielsku. Jakoś udało nam się umówić, miał przyjść do mnie około 18.00. Wziąłem wcześniej prysznic, ubrałem się fajnie i użyłem moich ulubionych perfum. Mój kochanek nie zjawiał się, więc napisałem do niego. Pomylił autobusy, i był w zupełnie innej części miasta. W końcu jakoś udało mu się dojechać na właściwy przystanek. Około godziny 19.00 rozległo się wreszcie pukanie do drzwi.

Spojrzałem przez wizjer. To był on. Otwarłem drzwi i wpuściłem go do mieszkania. Miał na sobie brązową skórzaną kurtkę, czerwone polo i białe adidasy. Muszę przyznać, że wyglądał dużo przystojniej w rzeczywistości, niż na przesłanych mi fotografiach.

Przywitał mnie pocałunkiem w policzek. Pachniał wodą kolońską i miętową gumą do żucia. Zdjął kurtkę i buty. Miał fajne śmieszne skarpetki. Ogólnie podobał mi się. Coś chciał powiedzieć po angielsku, ale nie umiał się wyrazić. Chyba stwierdził, że to mało istotne i nie poradzi sobie z rozmową po angielsku i przeszedł do rzeczy. Objął mnie, zaczął mnie lekko całować. Trwało to chwilkę, po czym wsunął rękę do moich spodni, a język do moich ust. Nieprzerwanie całował mnie, i ręką pieścił mój pośladek.

Wyjął rękę z moich majtek, i ściągnął swoje czerwone polo. Był umięśniony, a cały jego tors był pokryty czarnymi włosami. Jego oliwkowa skóra, lekki zapach faceta … Tak chciałem go bardzo. Nie potrafiłem się powstrzymać, rozpiąłem jego pasek u spodni. On w tym czasie pozbył się mojej koszulki. Przywarliśmy jeszcze raz do siebie. Całował mnie po szyi, i próbował rozpiąć pasek w moich spodniach. W końcu zrobiłem to sam. Włożył jeszcze raz swoją rękę do moich majtek, masował moje pośladki. Chyba mu się podobała moja dupa. Ja natomiast spuściłem jego spodnie. Miał białe prześwitujące majtki. Przez nie widziałem kształt jego stojącego fiuta, i wielkich nabrzmiałych jaj. Przykucnąłem i zacząłem lekko muskać jego przyrodzenie. Fiut stał się jeszcze większy. W końcu zsunąłem i majtki. Jego chuj wręcz wyskoczył z majtek. Był naprawdę duży, a na pewno największy z jakim miałem okazję się bawić. Pocałowałem go w główkę penisa, podniosłem go do góry i zacząłem lizać od góry do dołu. Lekki słony smak penisa - tego mi brakowało. Włożyłem go do buzi, mój Don Kichot dyszał. Ja wykonywałem równomierne ruchy głową, nie spowalniałem i nie przyspieszałem. Wiedziałem, że jest mu dobrze. Ja uwielbiam robić loda, naprawdę jest to dla mnie przyjemne.

Odsunął moją głowę. Spojrzał na mnie z góry, uśmiechnął się do mnie. Podniósł mnie, i spuścił moje spodnie w dół. Potem majtki, i zaczął mi obciągać. Był cudowny, bo wpychał go sobie całego do ust, a przy tym skupiał się na główce mojego chuja. Przewrócił mnie na sofę, miałem wielką ochotę przyjąć go w siebie. Ale on zdecydował inaczej, wypiąłem swoją dupę. A on zaczął mnie całować po pośladkach, lekko mnie podgryzał. W końcu zaczął lizać moją dziurkę. Rozchylił mocniej moje nogi i włożył tam język. Lizał mnie tam we wnętrzu około dwóch minut. W końcu wsadził tam jeden palec, po czym znowu zaczął operować tam językiem. To było wspaniałe. Znowu zaczął tam wkładać palce, aby w końcu włożyć trzy. Był to mój pierwszy raz z trzema palcami w moim tyłku. Nie czułem bólu, byłem bardzo podniecony.

Stanął na sofie i wsadził mi swojego chuja do buzi. Ssałem jak najlepiej potrafiłem. Zszedł z sofy, założył gumkę i usiadł obok mnie. Jego pała była naprawdę wielka. Ja usiadłem na nim. Wszedł we mnie bardzo powoli, to było naprawdę przyjemne. Nasze usta spotkały się w gorących pocałunkach, włożył mi język do ust i ruchał mnie coraz szybciej. To było cudowne uczucie. Przestał na chwilę, zrzucił mnie na sofę. Położył się na mnie, jego wielki fiut znalazł się w mojej dupie. W tym czasie całował mnie po szyi. Oddychałem bardzo głęboko. Naprawdę miałem orgazm. Jego cudowne muskularne i owłosione nogi ocierały się o moje. Przestał mnie ruchać. Obrócił mnie na drugą stronę i zaczął ssać mojego chuja. To było cudowne. W końcu rozchylić moje nogi i wszedł we mnie. Zaczął bardzo powoli, nie chał szybko dość. Ja również chciałem, aby ta przyjemność trwała jeszcze. Ruchał mnie jednak coraz szybciej, aż w końcu wyjął swoją wielką pałę, ściągnął gumkę i włożył mi go do buzi. Ssałem ile sił, aż w końcu go wyjął i spuścił mi się na mojego fiuta i jaja.

Po czym wziął mojego fiuta do buzi, włożył mi dwa palce w dupę i zaczął mi obciągać. Byłem bardzo podniecony, i w ostatniej chwili wyjąłem mu go z buzi i spuściłem się mu prosto na twarz. Był cały w spermie. Uśmiechnął się do mnie.

Wzięliśmy wspólny prysznic, wypiliśmy trochę wody. I pożegnałem go soczystym pocałunkiem.

Ta historia wydarzyła się naprawdę. Potem spotykaliśmy się wielokrotnie na seks. Na pewno opiszę jeszcze kilka moich przygód z nim.
60%
10113
Dodał Martino89 27.03.2020 07:26
Zagłosuj

Komentarze (1)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.
Martino89 Zachęcam do pozostawiania komentarzy :D
27.03.2020 16:22

Podobne opowiadania

Często myślałem o Filipie część 1

Filipa zobaczyłem pierwszy raz w liceum. Był rok starszy ode mnie, miał 19 lat i chodził do trzeciej klasy. Widywałem go na przerwach w szkole, nigdy w sumie z nim nie rozmawiałem. Po prostu mi się podobał i wiele razy o nim myślałem przed snem. Mam na imię Kacper i jestem szczupłym, średnio wysokim chłopakiem o włosach w kolorze ciemnego blondu. Jestem gejem, ale to pewnie już zdążyliście wywnioskować. Pierwszy, inny niż wpatrywanie się na przerwach, kontakt z Filipem miałem... Przeczytaj więcej...

Gdzieś na północ od... ( Rozdział 1)

Przez nową bramę wjazdową obok ogródka, na podwórko wjechało auto i zaparkowało blisko drzwi wejściowych do domu Kamińskich. Sam dom odziedziczony po Chudzińskiej znajdował się przy drodze idącej od jeziora Kopieckiego do tak zwanej przez mieszkańców asfaltówki, która to łączyła wieś Kopiec z nieopodal leżącym większym miastem. Od strony ulicy tuż za płotem był zapuszczony ogródek, w którym stara Chudzińska za życia lubiła sadzić różnego rodzaju kwiaty ozdobne,... Przeczytaj więcej...

Życie i Śmierć cz. 5

Obudziłem się, kiedy było już jasno, czułem się już trochę lepiej, głowa mnie już tak nie bolała, a i wszystkie myśli gdzieś uciekły, mialem kompletnie pusta, głowę, kiedy się przebudziłem, zauważyłem, że Michał leży obok mnie zwinięty w kłębek, chyba mocno spał bo nie zareagował kiedy, zacząłem się ruszać, dopiero kiedy chciałem wstać z łóżka i stanąć na nogi, obudził się, popatrzył na mnie i od razu zapytał: - Co ty robisz? Nie wolno ci się przemęczać... Przeczytaj więcej...