Opowiadania erotyczne :: Pierwszy raz jako uległy

Od zawsze miałem zapędy to bycia uległym ale to co się stało przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Pewnego dnia jeszcze będąc w pracy już mi ciśnienie rozsadzalo moje przyrodzienie.na portalu jak na złość nikogo nie szło znaleźć by się zabawić, więc postanowiłem podjechać na znana miejscówkę w mieście gdzie można spotkać panów na szybki numerek bez zbędnego gadania. Na miejscu się okazało pustki chodząc po leśnych ścieżkach pusto nawet żywej duszy. Jednak po dłuższym spacerze zauważyłem na na oko 50 latka szczuplego około 190 cm wzrostu stał na rozstaju i na mój widok masowal się po przyrodzeniu przez spodnie. Podeszłem do niego chwycilem za krocze spojrzałem w oczy i powiedziałem
-chyba trzeba Ci trochę ulżyć
-chodźmy w bardziej ustronne miejsce - odparl
Tak idąc chwilę od słowa do słowa doszło do pytania o preferencje seksualne. Powiedziałem że lubię być bardzo uległa suka dla Pana(sam nie wiem co mnie natchnelo by tak powiedzieć chciałem tylko pociągnąć mu). On słysząc te słowa jak by coś się w nim przedstawiło z miłego Pana na Dominatora wsadził mi ręke w spodnie zgniatajac posladek(opanowalem się aby je krzyczec) i usłyszałem.
-to się rozbieraj suko.
Stalem jakn oslupiony na głównej ścieżce jeszcze parę metrów do ustronnych kątów gdzie nikt nie będzie widział... Lecz z amoku obudził mnie liść w twarz
-ile mam czekać?
Szybko i posłusznie rozebralem się do naga stojąc przednim i patrząc czy czasem nikt nie idzie kazał iść dalej. Idąc tak jeszcze 5 metrów co chwilę dostawałem klapsy na tylek aż się zrobił czerwony.
-a teraz na kolana kurwo.
Poszusznie kleknelem ciuchy gdzieś na bok odzucilen. Poczułem jak nagle ślina ląduje mi na twarzy i spływa, następnie chwycił mnie za włosy i przyciągnął do krocza gdzie poczułem że to co się tam skrywa nie może być małe, przy okazji wyczuwajac zapach spoconego krocza.
-Tego chciałeś dziwko?
-tak pragnę go poczuć panie - już czułem że mi pens stoi i jak by miał eksplodowac z podniecenia.
Nagle szybko uwolnił swojego potwora na oko 22 cm i grubego ale nie zdążyłem się dokładniej przyjrzeć bo wpakował mi go całego do gardła aż zacząłem się nie dlawic bo czułem go bardzo głęboko i próbowałem go odciągnąć by zlapac choć trochę powietrza. Nagle go wyciągnął
-kurwo nie będziesz mi pokazywać kiedy dość wziol pasek i mi związał z tyłu ręce nim i powrócił do jebania mojego gardła. Próbowałem powstrzymać odruchy wymiotne, łzy ciekły mi z oczu, a ślina leciała z kącikow ust. Ruchal tak z dobre 5-min po czyn wyciągnął obslinionego kutasa z gardła i położył go mi na twarzy by go wytrzeć. A ja zaczelem lizać jego ogromne jaja.
-o tak grzeczna suczka ssij jaja moje- powiedział plujac mi na twarz i rozsmarowujac ja kutsem po twarzy.
Nagle znudziła mu się taka zabawa. Chwycił mnie za włosy podniósł i przewiesil przez konar drzewa następnie sprzedając klapsy po tyłku i po jajach moich. Zaczelem krzyczeć więc zatkal mi twarz moimi skarpetkami. I dalej mnie bił... Nagle przestał przez dłuższą chwilę zastanawiałem się co mnie dalej czeka lecz poczułem że między posladkami zaczol ladować żel analny.
A teraz sprawdzimy twoja pojemność.
Nagle poczułem trzy palce w mojej dziurce niespodziewanie. Naszczescie nie zabolało.
-oo widzę suka jest luźna zaraz zobaczymy jak bardzo.
I poczułem cała dłoń jak zaczyna napierac. Próbowałem krzyczeć ale nie mogłem przez zatkane usta. Nawet nie mogłem nigdzie uciec. Czułem jak mnie rozrywa jego dłoń aż weszła cała.
Chwile tak podtrzymał rękę w mojej dziurce i zaczol posuwac po chwili piekielnego bólu zaczelem jęczeć z przyjemności a on coraz bardziej mnie posuwal przy okazji druga ręką sprzedając klapsy na pośladki. Wkoncu wyciągnął że mnie dłoń poczułem ulgę. Ale nie na długo bo wcisnol mi tam swojego kutasa do końca w moją rojechana dziurę i jak maszyna zaczol posuwac przyokazji kręcąc mi jaja boleśnie. Jeczalem z rozkoszy i bólu. Nagle niewiadomo z kad pojawił się kutas nad moimi ustami ktoś chyba nas podglądal dłuższą chwilę. Chciałem coś powiedzieć lecz nagle wepchnol mi go do gardła i zaczol posuwac mnie. Znowu się dlawilem kutasem. Po takiej zabawie przez 10 min usłyszałem spanie mojego oprawcy z przodu nagle wyciągnął kutasa z ust i zalal mi twarz i odszedł. Mojego Pana to strasznie nakręcił bo jeszcze zwiększył tempo ruchania aż nagle poczułem że jego sperma wypełnia moja dziurę. Posiedziałem jeszcze w niej chwilę następnie podlozyl mi kutasa do polerki i mnie rozwiązał ja
Nie miałem siły na nic ślina i sperma ciekla mi z policzków a sperna z dupy wypływala.
Odchadzac tylko powiedział dzięki za zabawę i poszedł. Ja jeszcze chwilę tak kleczalem po czym zaczelem się ogarniać i ubierać.wrocilen do domu odpocząć. Nie wiedziałem że to jeszcze nie koniec tej historii...

C. D. N


60%
20374
Dodał misiekPoznan 24.06.2019 12:31
Zagłosuj

Komentarze (1)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.
submissionMan... To opowiadanie powinno nazywać się "Koszmar ortograficzno-gramatyczny".
02.07.2019 12:39

Podobne opowiadania

Sex z bratem szwagra

Sytuacja miała zdarzenie naprawdę! Wiedziałem już że interesuje się tylko facetami. Podobał mi się wtedy brat mojego szwagra. Nie raz widziałem jak chodził w dresach i było widać że coś tam ma! On lubi sobie czasami dobrze wypić,nie raz doprowadzał się do takiego stanu ze nie było z nim kontaktu. Sytuacja odbyła się w czasie wakacji, byłem wtedy u nich na wsi . Pod wieczór było imprezowo jak to na wsiach w letnie wieczory, czyli grill itp. Ja będąc w domu siedziałem na... Przeczytaj więcej...

Współczesny niewolnik Rozdział 2

Janusz zjadł swoje śniadanie, odczekał do 8:30 i poszedł po swoje zabawki. Już w głowie miał obmyśloną dość drastyczną ale pouczająca karę dla swojego pupilka. Wiedział, że albo go tym złamie albo będzie to chłopak nie lada wyzwanie co przyzna, że podobało mu się nawet bardzo. Uwielbia takie partie które trzeba wytresować. W końcu zajmuje się tym już od 20 lat. Gdy wszedł do jadalni dla niewolników Adam był oparty o ścianę przy drzwiach. Był bielszy niż jak tu przyjechał... Przeczytaj więcej...

Współlokator cz. 2

Pomimo tego, iż był już październik, na dworze panował okropny upał. Był piątek, miałem ostatnie zajęcia. Siedziałem w laboratorium, śledząc na ekranie monitora obrazy generowane przez mikroskop. Podniosłem wzrok i spojrzałem przez szybę na korytarz. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom - zobaczyłem Marka, mojego chłopaka. Zdziwiło mnie to bardzo, ponieważ mieszkaliśmy 80km od siebie i zazwyczaj nie składał mi niezapowiedzianych wizyt. Uśmiechnął się do mnie. Zajęcia... Przeczytaj więcej...