Opowiadania erotyczne :: Ulka i ja

Wszedłem do pokoju i rzuciwszy marynarkę na krzesło zacząłem rozpinać koszulę.
- Cześć - powiedziałem do Ulki, która na mój widok odłożyła książkę i wstała się przywitać zwyczajowym buziakiem.
Nawet, gdybym nie zauważył figlarnego błysku w jej wielkich, brązowych oczach, jej strój powiedziałby mi, że coś się święci. O tej porze dnia i tygodnia zwykle chodziła po domu w powyciąganych dresowych spodniach i spranym podkoszulku. Teraz miała na sobie obcisłą, czarną bluzkę z długim rękawem, pod którą rysowały się sterczące brodawki niewielkich, ale wyjątkowo kształtnych piersi, króciutką spódniczkę w czerwono-czarną kratę oraz czarne pończoszki z roślinnym wzorem, który oplatał zgrabne, długie nogi od kostek po uda. Podeszła do mnie miękko, zarzuciła mi ręce na ramiona i odrzuciła do tyłu burzę czarnych włosów.
- Wyglądasz, jakbyś miał ciężki dzień.
Kiwnąłem głową.
- To chodź.
Zbliżyła do mnie lekko rozchylone usta. Pocałowałem ją zachłannie, a ona oddała pocałunek jak zawsze, z dziką fantazją. Przez chwilę ssaliśmy swoje wargi i zaplataliśmy języki wpierając się w siebie w przypływie pożądania. Rozpięła do końca moją koszulę i zaczęła całować sutki. Nie mogłem się powstrzymać, żeby nie zamruczeć z zadowolenia. Odpowiedziała mi seksownym pomrukiem i przesunęła się niżej, do pępka, a potem do pasa. Uklękła przede mną i rozpięła mi spodnie. Westchnąłem głośno, wiedząc, co nastąpi. Jej szczupłe dłonie o pomalowanych na krwistą czerwień paznokciach już wysupływały z bokserek mojego penisa i głaskały po jądrach. Uśmiechnęła się do mnie i pocałowała w sam czubek główki, ścierając muśnięciem warg świeżą kropelkę wilgoci. Potem długo oblizywała mój wyprężony członek, zanim wreszcie objęła go ciepłymi ustami.
Ssała mnie najpierw delikatnie, potem coraz mocniej, tańcząc językiem dookoła żołędzi. Byłem cholernie podniecony i wiedziałem, że długo nie wytrzymam. Ona wiedziała to również.
Wstała, wtuliła się we mnie i przywarła mi do ust w obłędnym pocałunku. Błądziłem dłońmi po delikatnej skórze jej pleców, wdzierając się pod cienką tkaninę bluzki. Ugryzła mnie lekko w ucho i zaszeptała:
- Mam w sobie coś... Chcę, żebyś to zastąpił... I kochał się ze mną tak, jak jeszcze nigdy...
Cała krew już dawno z podniecenia odpłynęła mi z mózgu, ale domyśliłem się, o co jej chodziło - czego nigdy nie robiliśmy, a o czym coraz częściej rozmawialiśmy. Odwróciłem ją tyłem i oparłem o łóżko. Zadarłem jej spódniczkę i zobaczyłem to, czego się spodziewałem: w ponętnej pupie Ulki tkwiła różowa zatyczka analna.
Zacząłem ją powoli wyciągać. Ulka cicho zajęczała. Wsunęła rękę pod łóżko i podała mi tubkę żelu nawilżającego.
- Wejdź we mnie... Tylko delikatnie...
Krew uderzyła mi do głowy, kiedy zobaczyłem rozchylone oczko, o którym od dawna fantazjowałem, ale opanowałem podniecenie, pieczołowicie nasmarowałem żelem ją i siebie - i zacząłem wchodzić w ciasną pupkę, czując rytmiczne, powolne rozluźnianie i zaciskanie się jej mięśni. Powolutku zagłębiałem się w niej, prawie nie poruszając, kontrując tylko najpierw niepewne, potem coraz śmielsze kołysanie jej bioder. Wsunąłem dłoń pomiędzy uda mojej bogini seksu i pieściłem jej wzgórek łonowy, przesuwając się w stronę łechtaczki. Już nie jęczała; prawie krzyczała. Szczytowałem tak intensywnie jak chyba nigdy dotąd, ale nie przerwałem rytmicznego masażu cipki. Ulką również niedługo zatargał orgazm.
Wysunąłem się z niej i patrzyłem na tę fantastyczną pupę, nogi opięte pończoszkami i rozrzucone w nieładzie włosy. Wturlaliśmy się na łóżko. Przygarnąłem ją ramieniem i wsunąłem palce w chaotyczną fryzurę.
- Jesteś nieziemska.
Uśmiechnęła się łobuzersko, jednym kącikiem ust wyżej niż drugim.
- Wiem.
60%
6692
Dodał pornomaniaczka 15.05.2019 12:00
Zagłosuj

Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Podobne opowiadania

ONE XX

Pewnego dnia będąc na sobotniej imprezie z licznym towarzystwem u Krzysztofa i jego żony, Jan zauważył, że starsza siostra Ewy, Marysia, trochę dziwnie się zachowuje. Patrzyła ciągle na niego, miała czerwone oczy, była jakoś dziwnie zamyślona. W pewnym momencie zniknęła. Znalazł ją w pokoju obok salonu, leżała na łóżku i płakała w poduszkę. Siadł obok, pogłaskał po głowie. Co się dzieje? Stało się coś? Nic się nie stało, daj mi spokój – odtrąciła jego... Przeczytaj więcej...

ONE IV

Potem poznał przyszłą żonę. Jak zwykle w jego życiu – sprawił to przypadek. Byli z sobą dłuższy czas, skończył średnią szkołę, poszedł na studia i ciągle byli razem. Pewnego dnia odprowadzając swą dziewczynę do domu usłyszał od niej: Nie będziemy już więcej ze sobą chodzić, zrywam z tobą… Gdyby walnęła go pałką w czaszkę - nie odczuł by tego tak, jak tych kilka słów… Świat fiknął kozła, pociemniało mu w oczach. Zamurowało chłopaka... Przeczytaj więcej...

Dwie Mamy

Mam taka kumpelę Magdę z która znamy się od dziecka a przyjaźnimy do dzisiaj. Ja jestem Zuza mam 35 lat, 172 wzrostu i 60 kg. Mam jasne, długie włosy, często układane w koczek. Dbam o siebie, ćwiczę pilates i chodzę na basen. Mam męża Janka, przystojnego i zaradnego ale bardzo zapracowanego. Magda to szatynka z włosami do ramion. Jest rozwódką i chociaż to ciągle bardzo atrakcyjna laska to jej mąż wybrał młodszy model i zostawił ją. Z Magdą jesteśmy przyjaciółkami, często... Przeczytaj więcej...