Opowiadania erotyczne :: Nieśmiały Mati

Z Mateuszem poznałam się przez koleżankę, na jednej z imprez. Przyszłam tam z nudów, w ogóle nie zwróciłam na niego uwagi do momentu, kiedy do mnie podszedł i zapytał czy zatańczymy. Pomyślałam, czemu nie, lepsze to niż podpieranie ściany.. Był trochę podpity, ale tańczenie wychodziło mu bardzo dobrze. Spędziliśmy na parkiecie dobre 2 godziny, nie rozmawialiśmy zbyt wiele, ale i bez tego wydał mi się bardzo w porządku, o ile tak to można nazwać. Nie wkładał mi łap pod sukienkę, nie dotykał po cyckach, był subtelny i co dało się wyczuć, troszkę wstydliwy. Potem postawił mi piwo, dałam mu swój numer telefonu i każde z nas poszło w swoją stronę. Minęło kilka dni od naszego spotkania, ale nie zadzwonił, nie napisał nawet smsa, było mi przykro, spodobał mi się. Po jakimś czasie zapomniałam, spotykałam się z innymi facetami, aż do tego zimnego jesiennego dnia..

Rano wstałam w złym humorze, to chyba ta paskudna pogoda za oknem-pomyślałam. Na niczym nie mogłam się skupić, nic mi nie wychodziło, wszystko było nie tak jakbym tego oczekiwała. Nawet kawa smakowała inaczej niż zwykle, jakoś się zebrałam i wyszłam do pracy. Tam kolejne niespodzianki, opieprz od szefa na samym wejściu, potem 8 godzin żmudnej pracy przy komputerze i nareszcie do domu. Wracałam myśląc, że nareszcie koniec, kiedy nagle na niego wpadłam.. Tak to był on, poznałam go od razu. Mój przystojniak, który mnie olał, widziałam, że i on poznał mnie. Stanęliśmy tak chwilę patrząc na siebie, kiedy on zaczął mnie przepraszać, że nie napisał, nie zadzwonił. Jak się dowiedziałam już wcześniej od koleżanki, po prostu się wstydził.

Zaprosił mnie na kawę w ramach rekompensaty. Całą drogę rozmawialiśmy, opowiadał o swojej pracy, o zainteresowaniach, dowiedziałam się, że ma 23 lata i mieszka zaledwie dwie ulice dalej niż ja. Byłam w szoku, zważywszy na fakt, że mam już 20 lat, mieszkam w tym mieście od urodzenia i nie widywałam go wcześniej. Od kawy przeszliśmy do drinka, jednego potem drugiego i kolejnego. Byłam już lekko wstawiona, kiedy zaproponował, że mnie odprowadzi do domu, przytaknęłam, choć wcale nie chciałam się nim rozstawać..

Byliśmy już niedaleko mojego domu, kiedy stanął i mnie pocałował, długo i podniecająco, czułam, że robię się wilgotna. Tak, tak na mnie działał. Odprowadził mnie pod dom i już się żegnaliśmy, kiedy zaproponowałam, żeby jeszcze do mnie wpadł. Nie musiałam go długo namawiać, weszliśmy do środka. Byłam spragniona faceta, już nikt dawno mnie nie pieprzył, brakowało mi tego jak niczego innego. Chciałam go czuć w sobie, żadnego innego, tylko Mateusza. Zaczęliśmy już przed drzwiami, całowaliśmy się, dotykaliśmy, ledwo znalazłam klucze od mieszkania a kiedy już do niego weszliśmy, od razu przeszliśmy do konkretów. Zaprowadziłam go do sypialni i powiedziałam, że zrobię mu najlepiej jak potrafię, jeśli on zrobi mi to samo. Przytaknął, zaczęłam go całować po szyi, rozpinając koszulkę, jednocześnie odsłaniając jego umięśnioną klatę, ssałam jego sutki, przygryzałam je, ręką dotykałam jego krocza, kutas opinał całe spodnie. Zjechałam jeszcze niżej rozsunęłam rozporek, zsunęłam bokserki i zaczęłam ssać jego dużego twardego kutasa. Wiem, że było mu dobrze, pojękiwał, ciągnął mnie za włosy, wpychałam go najgłębiej jak tylko potrafiłam, ręką ściskałam jego jajka, trwało to kilka minut, po czym spuścił mi się prosto do gardła, widocznie i jemu brakowało seksu. Połknęłam wszystko i chciałam więcej. Kiedy wyjęłam go z buzi, zrobił coś, co zaskoczyło mnie najbardziej. Usiadł i powiedział - Teraz suko zobaczysz, co znaczy prawdziwy seks. - Spodobało mi się to.. Jednym ruchem ręki roztargał moją koszulę, zerwał spódniczkę, z moich czarnych koronkowych majtek tez nie zostało zbyt wiele. Byłam cała mokra, od razu przeszedł do rzeczy. Włożył mi dwa palce do cipki i zaczął mnie nimi pieprzyć, jednocześnie gryzł mi sutki, było cudownie.. Ustami zjeżdżał w dół, kiedy dotarł do mojej cipki zrobił mi minetę, taką, jakiej jeszcze nie zrobił mi nikt. Czułam, że dochodzę, jego kutas znów był twardy i duży, jednym ruchem wepchał mi go do mojej cipy i zaczął mnie pieprzyć, szybko i mocno, wystarczyło kilka ruchów, by doszedł i zalał mnie całą od środka, wylizał to co zostawił, jednoczenie doprowadzając i mnie do orgazmu. Rozleciałam się na milion kawałków. Został u mnie do rana następnego dnia, a potem bywał już regularnie..
60%
4406
Dodał winex 26.02.2019 08:00
Zagłosuj

Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Podobne opowiadania

Seks mężatki

Był ciepły letni wakacyjny wieczór, jak w każdą sobotę postanowiliśmy się wybrać z kolegą na dyskotekę. On wziął auto i pojechaliśmy po 22 do klubu w którym zbierała się młodzież a w szczególności gorące laseczki z całej okolicy. Jak zawsze w sobotę o tej poże musieliśmy swoje odczekać w kolejce przed wejściem, jednak po około 15 min. byliśmy już w środku. Przed nami rozciągał się duży parkiet w większości zapełniony przez wywijające tyłkami nastoletnie panienki... Przeczytaj więcej...

Kusicielka

Krzysiek grał w grę na komputerze kiedy zadzwoniła mama. - Zostawiałam w domu teczkę z dokumentami firmowymi, weź Taxówkę i przywieź mi ja proszę do biura- poprosiła syna - na komodzie masz 50 złotych. Reszta dla Ciebie. - Muszę? -zapytała niezadowolony. - Bardzo Cię o to proszę. Trzy kwadranse później Krzysiek był już w biurowcu. Idąc korytarzem przeklinał pod nosem, że w taki upał musiał wychodzić z domu. Jego nastawienie do wyprawy zmieniło się jednak z chwilą... Przeczytaj więcej...

Domina na koloni

Były wakacje. Postanowiłem po raz pierwszy pojechać na kolonię. Jako, że nikt z moich kolegów nie miał takich planów, postanowiłem porozmawiać o tym z Antosią, moją internetową znajomą z Wielkopolski. Bardzo spodobał Jej się ten pomysł, podobnie jak i moim oraz Jej rodzicom. Tak więc pod koniec lipca nadszedł czas wyjazdu. Mieliśmy jechać na kolonię w góry, w okolice Zakopanego. Wysłane były trzy autobusy, jeden z okolic Lublina (tym jechałem ja), drugi w okolic Poznania... Przeczytaj więcej...