Opowiadania erotyczne :: Pierwszy raz za kasę

To będzie historia w 100% prawdziwa. Moja własna sprzed kilku dni. Ale do rzeczy. Od jakiegoś czasu zastanawiałam się na rozpoczęciem kariery w sponsoringu. Miałam kilka bliższych i dalszych koleżanek, które były w tej branży od jakiegoś czasu i szczerze powiedziawszy coraz bardziej im zazdrościłam. Zaczęłam więc od zalogowania się na odpowiednie portale. Potem już tylko obserwowałam jak moja skrzynka odbiorcza się zapełnia. Z góry odrzucałam propozycje typu: "1000 za numerek, najlepiej dziś". Nie o to chodziło. Raczej o znalezienie jednego, może dwóch dobrze sytuowanych kolesi, na coś bardziej długotrwałego. W końcu jeden z nich, o mile brzmiącym nicku Gentleman, przyciągnął moją uwagę. Tylko 5 lat starszy ode mnie, co nie jest bez znaczenia (nie wyobrażałam sobie seksu z facetem w wieku mojego ojca) i pisało nam się całkiem przyjemnie. Żonaty, więc naprawdę mogę liczyć na dyskrecję. W końcu umówiliśmy się na nadchodzącą niedzielę. Kazał mi zarezerwować hotel. W planach najpierw kolacja, wino a potem cała noc i ranek seksu. Rozmawialiśmy o tym rano, po mojej nocnej zmianie, ja leżąc nago w łóżku, on w pracy (jest agentem nieruchomości). Od rezerwacji hotelu przeszliśmy do tego co będziemy robić po kolacji i autentycznie zrobiłam się mega napalona na to spotkanie. Napisałam mu, że jestem cała mokra i że nie mogę się doczekać, a wtedy on zaproponował, że przyjedzie teraz jeśli mam ochotę. Chwila zastanowienia, dwa głębokie wdechy i odpisałam: "ok, bądź za 40 minut". Napisał, że będzie i poprosił bym zostawiła otwarte drzwi a sama czekała na niego nago w łóżku. Szybko skoczyłam pod prysznic w celu odświeżenia się i podgolenia różnych części mojego ciała. Za dokładnie 40 minut leżałam, a raczej siedziałam oparta plecami o ścianę, w łóżku. Usłyszałam pukanie i odgłos otwieranych drzwi. Po chwili usłyszałam "cześć" a w drzwiach pokoju stanął średniego wzrostu facet o czarnych włosach, ciemnych oczach i sympatycznym uśmiechu. Nie, nie był obłędnie przystojny i na ulicy raczej nie zwróciłabym na niego uwagi, ale ujął mnie tym uśmiechem. Odwzajemniłam go czując zarówno podniecenie jak i lekki stres. W końcu miałam dać się przelecieć obcemu człowiekowi, którego dopiero co zobaczyłam. Natomiast on pewnym siebie krokiem wszedł, zdjął z siebie ubrania i podszedł do łóżka. Szybkim ruchem ściągnął ze mnie kołdrę i spojrzał na moje ciało. Uśmiechnął się z aprobatą i klęknął na łóżku rozchylając mi nogi. Po chwili poczułam jego język na mojej dokładnie wygolonej cipce. Odnalazł łechtaczkę i zaczął się nią bawić, jednocześnie wsunął we mnie palec. Podniósł głowę, uśmiechnął się i powiedział: "ciasna cipka, takie lubię", po czym wrócił do robienia mi minety. Zaczęłam odczuwać rozkosz, był dobry w te klocki. Z mich ust wydobyło się głębsze westchnienie. Wtedy podniósł się i wszedł we mnie swoim dosyć grubym fiutem. Jęknęłam, a on zaczął mnie posuwać. Najpierw powoli, wkładał go i wyciągał, potem przyśpieszył. Po paru chwilach wyszedł ze mnie i znów zaczął lizać moją cipkę. Zaczęło być coraz przyjemniej. Zobaczył, że moje plecy lekko się wyginają i przeniósł się wyżej wsadzając mi swojego członka w usta. Zaczęłam go ssać. Był duży i smakował mną. w tym czasie jego dłonie pieściły moje spore piersi. Trzymał sutki między kciukiem i palcem wskazującym i posuwał mnie w usta. Po chwili przestał i odwrócił mnie na plecy, każąc wypiąć pupę. Wbił się we mnie od tyłu i dał klapsa. Pisnęłam z rozkoszy, więc zaczął rżnąć mnie szybciej co chwila uderzając mnie w pupę. Zaczęłam dochodzić, wyczuł to bo przyśpieszył i złapał mnie za włosy. Wbijał się we mnie tak mocno i szybko, że doszłam niemal momentalnie. Mój jęk był głośny i długi. Wyszedł ze mnie i położył się na łóżku ciągnąc mnie na siebie. Usiadłam na nim i zaczęłam go ujeżdżać. On w tym czasie bawił się moimi piersiami. Położyłam swoje dłonie na jego i kontrolowałam siłę ucisku, potem przeniosłam nasze dłonie na moje pośladki i zaczęłam szybciej poruszać biodrami. Po kilku minutach kazał mi z siebie zejść i znów wsadził mi swojego członka w usta. Kilka pchnięć i pozycja klasyczna. Zarzucił sobie moje nogi na swoje ramiona i posuwał mnie powoli i dokładnie. Znów poczułam rozkosz. Zauważył to i odwrócił mnie znów do pozycji na pieska. Jedną dłonią docisnął mnie do łóżka drugą dawał klapsy. Nie ma nic lepszego niż seks od tyłu, przynajmniej dla mnie. Gdy znów zaczęłam pojękiwać wyszedł ze mnie i zaczął bawić się moją łechtaczką w tej pozycji, jednocześnie posuwając mnie palcami. To było za dużo... Zaczęłam jęczeć i dyszeć, doszłam po raz drugi. Byłam spocona a moja cipka była zlana moimi sokami. Wtedy odwrócił mnie na plecy i wsadził mi fiuta w usta. Czułam, że za chwilę i on dojdzie. Posuwał mnie intensywnie, podczas gdy ja bawiłam się jego jajami. Po chwili poczułam jak wystrzela mi prosto w gardło. Z tej rozkoszy, o którą mnie przyprawił połknęłam wszystko, co wywołało na jego twarzy mega uśmiech. Wyszedł z moich ust i pocałował. Potem poszedł wziąć prysznic. Gdy wrócił leżałam nadal, niezdolna do ruszenia się. Usiadł obok z wciąż lekko stojącym fiutem i pomasował mi piersi i cipkę. Zaczęliśmy trochę gadać, poopowiadał chwilę o swoim życiu, domu po czym zaczął się ubierać. Spojrzał na mnie i wyciągnął z kieszeni 700zł. "Dziś tylko kasa, bo nie zdążyłem nic ładnego Ci kupić tak szybko. Ale w niedzielę dostaniesz coś co Ci się spodoba". Wzięłam pieniądze i usiadłam na łóżku. Podszedł do mnie i cmoknął w usta, jednocześnie szczypiąc moją pierś. "Ale jesteś sexy. Widzimy się w niedzielę. Dzięki, pa". Uśmiechnął się i wyszedł zamykając za sobą drzwi. Już nie mogę się doczekać niedzieli. Skoro w ciągu godziny doprowadził mnie do orgazmu 2 razy, to co będzie przez całą noc. Sprawozdanie już wkrótce.

20%
8404
Dodał winex 29.01.2019 17:32
Zagłosuj

Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Podobne opowiadania

Mors-fomanka - wspomnienie 44

Dużo się obecnie mówi o mors-owaniu i całej tej otoczce, ponieważ nagle kiedy spadł śnieg każdy uważa że wyjść do śniegu nazywamy mors-owaniem. Oczywiście bez śniegu w wodzie też można, ale przecież wtedy nie można zrobić fotki na insta... czy inny badziew podbudowujący własne ego. Osobiście z przerwami hartuję się od wielu lat i tak też jest i w tym roku. Kiedy dawniej był śnieg, wychodziłam po prostu w bikini pobiegać czy przejśc się na krótki spacer i wytarzać... Przeczytaj więcej...

Tirówka?

No czyli stoję po środku nie wiadomo czego nie wiadomo gdzie bez kasy tylko z telefonem ale co miałam zrobić? Zadzwonić do rodziców i jakbym się wytłumaczyła? Stwierdziłam że złapie stopa, zatrzymał się dopiero taki dostawczy mercedes, pytał się co tu robię więc ściemniłam że po imprezie miał mnie kumpel podwieźć ale się pokłóciliśmy i mnie tu zostawił, dosłownie czułam jak ten kierowca rozbiera mnie wzrokiem. Stwierdziłam że trzeba się mu jakoś odpłacić że... Przeczytaj więcej...

Z koleżankami syna

Mam 38lat i syna który skończył właśnie 18. Skończył dokładnie 2 dni temu a dziś ma odbyć się jego impreza urodzinowa. Żona wszystko przygotowała a ja z synem pojechaliśmy na zakupy. Kupiliśmy wszystko co było mu potrzebne i wróciliśmy do domu na gotowe. Impreza odbywała się w naszym domu. Mieliśmy z żoną wyjść na jej czas ale plany się trochę pozmieniały gdyż żona dostała telefon z firmy że wyjazd z wycieczką został przesunięty i musi na jutro być we Włoszech... Przeczytaj więcej...