Opowiadania erotyczne :: Przypadkowa przygoda

Pewnych wakacji dostałam zaproszenie od siostry ciotecznej na jej osiemnastkę. Rodzice moi byli bardzo zgodni i namawiali mnie dotąd aż się zgodziłam. Tylko był jeden problem - impreza odbywała się po Krakowem więc musiał mnie ktoś tam zwieść. Tata nie mógł bo praca więc miałam tylko do wyboru komunikację miejską. Dzień przed kiedy mój tato wrócił z pracy oznajmił mi że podwiezie mnie jego pracownik bo mieszka w tej samej miejscowości. Na noc miałam nie wrócić bo miałam sie przespać u siostry i rano miał mnie podwieźć ten pracownik. Tak więc wyszykowałam wszystko i siebie i czekałam na tegoż pracownika. Po dom podjechał, mój tata coś tam jeszcze z nim porozmawiał i zapłacił a ja wsiadłam. Kiedy spojrzałam na niego to się trochę zmieszałam. Koleś był rudy ale na twarzy miał słodki uśmiech no i widziałam silne ramiona. Ruszyliśmy. Po drodze rozmawialiśmy trochę o rzeczach przyziemnych, dowiedziałam się jak ma na imię - Krzysiek, ma 28 lat dziewczyna go rzuciła, mieszka sam i jeszcze parę innych szczegółów. Zaskoczeniem było dla mnie, że jego pasją jest lekkoatletyka. Gdy dojechaliśmy na miejsce pokazał mi gdzie mam jutro rano się zjawić i pożyczył mi udanej imprezy i poszłam na imprezę. Jak się domyślałam nie byłam szczęśliwa i zadowolona na niej , towarzystwo odbiegało trochę ode mnie, inne tematy rozmów i ogólnie inne środowisko. Ale najciekawsze było to, że kiedy spytałam się gdzie będę spała ,, solenizantka" popatrzyła na mnie się jak na głupią i odparła że u siebie w domu. Szkoda tylko że oznajmiła mi to o godzinie 11 w nocy, kiedy autobusy już nie kursują. Całą zdenerwowana zabrałam się i wyszłam z tej dennej imprezy. Zastanawiałam się dzwonić do rodziców czy nie, ale przyszło mi do głowy że pójdę do tego Krzyśka może będzie tak miły i mnie podwiezie. Szybkim krokiem poszłam więc pod jego dom zadzwoniłam do drzwi, które po chwili się otwarły i w progu stanął Krzysiek w samych bokserkach. Zdziwiony spytał się:

- Coś się stało?

- No tak...ale widzę że ty już się spać szykujesz, nie będę przeszkadzać - powiedziałam

- Ej czekaj co się stało? Zrobił Ci ktoś coś? Wchodź - zaprosił mnie do środka

Weszłam wiec i opowiedziałam całą sytuację. Zaproponował mi żebym u niego spała i głowy nie zawracała rodzicom bo nie ma tragedii.Przygotował mi w swoim pokoju łóżko i napompował materac. Przez cały ten czas byłam od środka rozpalona. Ciało miał boskie i ogólnie był taki przystojny. Przebrałam się do snu i skorzystałam z prysznica. I położyłam się do łóżka. Nagle obydwoje usłyszeliśmy trzask - materac pękł. Zaczęliśmy się śmiać, a po części było mi trochę głupio że to wszystko przeze mnie. Zaproponowałam mu że jeśli to nie problem to możemy spać na jednym łóżku. Trochę był zmieszany ale przekonałam go tym że pójdę na podłogę spać i to przekonało. Leżeliśmy obydwoje odwróceni plecami do siebie więc zaczęłam coś do niego mówić. Jednak chyba był bardzo speszony całą sytuacją i nie za bardzo konwersował ze mną. Wtedy moje podniecenie sięgnęło zenitu i odwróciłam się do jego pleców i rękę położyłam na jego przyrodzeniu.

- Co robisz? - spytał speszony

- Chcę Ci podziękować - i zaczęłam masować jego penisa przez majtki

Czułam jak zesztywniał a ja do tego wszystkiego całowałam jego szyję i plecy. W pewnej chwil wstał z łóżka i powiedział żebym dała mu chwilę. Wyszedł gdzieś a ja w tym czasie zdjęłam ubranie do snu i odkryłam się. Gdy wszedł do pokoju powiedział:

- Wow! Cudownie wyglądasz!

I podszedł do mnie i zaczęliśmy się całować. Położył się na mnie tak że ruszał biodrami swoimi ocierając swoje przyrodzenie o moją nagą cipkę. Swoimi rękoma złapał moje i odgiął je przytrzymując i całował mnie po szyi piersiach pod pachami i po brzuchu . Doszedł do cipki i zaczął robić mi minetkę. W bardzo szybkim tempie byłam wilgotna. Potem powiedział - Nawilż mi kutasa- więc bez zastanowienia pobawiłam się jego kutasem. Potem się wypięłam a on wszedł we mnie. Zdecydowane i szybkie ruchy były dla mnie miłym zakończeniem tego dnia. Następnie kilka pozycji , gdzie w międzyczasie pieścił moje piersi całował się ze mną. ruchał mnie bardzo ostro. Na koniec leżał obok mnie i od boku mnie jebał. W myślach chciałam żeby ten cudowny sex skończył się we mnie i tak też było. Dostałam również orgazmu aż się wyginałam. A on po chwili spuścił się do mojej cipki. Cudownie się czułam. Potem się jeszcze trochę pieściliśmy i zasnęliśmy. Rano przygotował mi śniadanie.

- Byłeś cudowny Krzysiu, chcę mieć Ciebie dla siebie - powiedziałam

- A co na twój ojciec? On dla Ciebie pewnie ma lepszego kandydata na męża

- Ale to ja zdecyduje z kim chcę być - odparłam

Potem ruszyliśmy do Krakowa podwiózł mnie pod dom jak obiecał. Spotykaliśmy się przez miesiąc potem nasze drogi się rozeszły, zaczęła się szkoła a po drugie nie szukałam chłopaka do sexu tylko partnera który by mnie zabrał do kina. Z nim był tylko sex i sex. Chociaż kiedyś kupił mi kwiatka to jednak nie umiał zadbać o inne potrzeby kobiety niestety.

40%
9831
Dodał lili23 05.11.2018 08:18
Zagłosuj

Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Podobne opowiadania

Pikantne uniesienie w Tunezji

Od kilku ładnych lat na wakacje wybieram się do Tunezji :) Dlaczego?? piękna pogoda, wspaniałe plaże i co najważniejsze.... seksowni Arabowie, którzy podrywają mnie na całego... Tutaj nie miałam nigdy takiego powodzenia jak tam, czuję się jak Miss albo lepiej... gdzie się nie pojawię to mężczyźni, a nawet chłopcy pożądają i rozbierają mnie wzrokiem... Jestem otyłą brunetką, a grubsze podniecają ich bardziej niż szczupłe tyczki... hehe.... :) Tym razem poleciałam do słonecznej... Przeczytaj więcej...

Masażystka

Właśnie zakończył się mecz. Kolejna porażka zdołowała chłopaków, chcieli tylko przetrwać furię trenera i wrócić do domu. Po krótkiej rozmowie dwóch z nich zdecydowało się pójść do sali masażu aby odreagować, odprężyć się i zapomnieć o porażce. Każdy z zawodników mógł korzystać z usług masażysty, lecz dziś tylko oni się na to zdecydowali. Tych dwóch można nazwać największymi szczęściarzami na świecie. Tego dnia do zespołu trafiła nowa masażystka, 25-letnia... Przeczytaj więcej...

Przypadek Michała cz.VI

*** Wszyscy uczniowie z dwóch najstarszych klas zaklinali pogodę. Od trzech dni padało, jakby ktoś chciał zatopić świat. W poniedziałek mieliśmy jechać na pięć dni do Karpacza. Jeśli tak miała wyglądać ta wycieczka, to większość czasu przyjdzie nam spędzić w ośrodku z belframi na karku. Każdy z nas liczył na więcej swobody. Na razie jednak cieszono się tym, że przez kolejny tydzień nie będzie nauki. Piątkowe zajęcia były za nami. Poza setkami litrów wody lejącymi... Przeczytaj więcej...