Opowiadania erotyczne :: Sąsiedzka pomoc

Kiedy zaczęłam studiować, mieszkałam sama, musiałam zacząć myśleć o zakupach i innych sprawach. Osiedlowe sklepy nie były dobrze zaopatrzone więc wybrałam się trochę dalej do większego sklepu. Kiedy stałam przy kasie zauważyłam w kolejce, zauważyłam jak obserwuje mnie i się uśmiecha mężczyzna. Krotko strzyżony z brodą w koszuli. Kojarzyłam go ale nie wiedziałam skąd. Pomyślałam, że może mnie z kimś pomylił. Zapakowałam zakupy i nagle zaczął padać deszcz. A że był to maj to wszystko było naturalne i takie przyjemne. Zaczęłam bez parasola iść, ponieważ miałam kawałek do domu. Przechodząc przez parking by dojść do skrzyżowania usłyszałam ,,niech pani wsiada ja podwiozę". Spojrzałam w kierunku tego mężczyzny ze sklepu, który zapraszał mnie do samochodu. Zawahałam się a on w tym czasie podleciał do mnie i zabrał mi zakupy, twierdząc że przemoknę jak kura. Nie miałam wyjścia więc i wsiadłam do samochodu.

- Naprawdę proszę nie robić sobie kłopotu - Zaczęłam mówić- ja mieszkam nie tak daleko doszłabym sama

- Widzę, że pani samowystarczalna, ale prawdziwy mężczyzna powinien pomagać kobiecie, jeszcze do tego tak młodej. Nie wiem czy mnie pani kojarzy ale mieszkamy na jednym osiedlu tylko pani w 63 a ja w 59.

- A faktycznie! Kojarzyłam pana ale nie mogłam sobie przypomnieć skąd - powiedziałam - to zapewne wie pan gdzie mnie podwieźć?

- Oczywiście. Pani chyba studentka prawda? - spytał jadać w kierunku naszych domów

- Tak tak pierwszy rok dopiero kończę. A pan zakupy dla rodziny zrobił? - kontynuowałam konwersację

- Tak, znaczy dla siebie, nie mam żony, miałem ale nie mam. Te osiedlowe sklepiki bardzo drogie są, więc nie odwiedzam nawet ich.

- Przepraszam, że jestem taka wścibska nie moja sprawa dla kogo te zakupy w sumie. - odpowiedziałam zaczerwieniona.

- Adam jestem, dosyć tego panowania haha.

- Julka, miło mi bardzo.

Droga upłynęła nam na rozmowie, a gdy już byliśmy pod moim blokiem zapytał:

-Jakie plany na dziś? - spytał Adam - może jakaś herbatka w ramach rekompensaty?

- No wiesz w sumie jutro mam ostatnie kolokwium z anatomii, może innym razem. - odpowiedziałam

- No ok, tutaj masz mój numer telefonu i na fejsie mnie też znajdziesz. Miłej nauki sąsiadeczko. - trochę rozczarowany się pożegnał i pojechał na parking pod swoim blokiem.

Ja weszłam do domu i faktycznie zjadłam obiado-kolację i wzięłam się do nauki. Późnym wieczorem dostałam zaproszenie do grona znajomych i w mgnieniu oka zaczął pisać wiadomości do mnie.

- Co robisz? Ja wziąłem akurat prysznic - pisał i wysłał fotkę. Ciało miał boskie, lekko zarośnięte i ładnie umięśnione. - Podoba Ci się? - pisał dalej

- Tak - i zaraz wysłałam mu coś od siebie

- Nie będę mógł zasnąć skarbie przez Ciebie - napisał

Jeszcze trochę popisaliśmy aż w końcu pożyczył mi dobrej nocy i szczęścia na kolosie i poszliśmy spać. Rano wstałam i poszłam na uczelnię. Kolokwium było bardzo ciężkie, ale w sumie czułam się pewnie. Do domu wróciłam bardzo zmęczona. Dostałam SMS - Jak tam kolokwium?- napisał Adam. Odpisałam, że ciężkie bardzo. Z jego wiadomości wywnioskowałam, że mnie pocieszał, aż napisał - Otwórz mi drzwi - przeraziłam się. Nie byłam w stanie na gości, byłam w powyciąganej bluzce i w krótkich spodenkach. Otworzyłam jednak i zaczęłam od razu mówić:

- Nie jestem przygotowana na gości, więc przepraszam za bałagan i mój strój

Uśmiechnął się i powiedział:

- Nie jestem tutaj po to by oceniać jaką jesteś gospodynią, ale po to by spędzić miły wieczór. - i wszedł do mieszkania

Oczywiście zaraz się spytałam czy chce herbatę czy kawę, a on wyciągnął wino. Był zaskoczony kiedy powiedziałam, że nie pijam alkoholu od pewnego czasu, ale jak on chce może pić mi to nie przeszkadza. Zaczęłam opowiadać o nauce że maj na uczelni jest straszny, a on w pewnym momencie wstał i podszedł do mnie. Zaczął mnie masować twierdząc , że jestem bardzo spięta. Jego dłonie były stworzone do masażu, mocne silne , ale miłe w dotyku. Jednak po pewnym czasie wsunął jedną dłoń pod bluzkę i zaczął pieścić moje piersi.

- Co robisz?! - spytałam, ponieważ nie chciałam sexu

- No myślałem, że masz ochotę na coś więcej, po wczorajszej fotce... - zaskoczony moją reakcją powiedział

- Nie mam ochoty, nie zrozum mnie źle jesteś przystojnym mężczyzną i w ogóle ale znamy się raptem dwa dni. Ja nie szukam sexu na raz.

- Ale ja też tego nie szukam, zaufaj mi - i zaczął mnie całować.

I robił to dobrze namiętnie jednocześnie piszcząc moje ciało. W bardzo szybkim tempie uległam mu i zaczęliśmy się kochać. Na biurku mnie położył i zaczął mnie posuwać. Robił to ostro i ale tak zmysłowo i delikatnie. Widziałam jak mu się podoba więc nie mówiłam nic. Jedynie głośno jęczałam. Następnie usiadł w fotelu a ja na nim i ruchami bioder wprowadziliśmy się w stan ekstazy. Całowaliśmy się na zmianę a on jeszcze pieścił moje cycuszki. Następnie przerwał stosunek i powiedział abym mu ciągnęła. Zrobiłam to z rozkoszą ponieważ miał bardzo dużego penisa. On zaczął dopychać mi go a ja zaczęłam się dławić. Po jakiejś chwili kazał mi się wypiąć i rżnął mnie na pieska, Klepał moje pośladki ciągnął za włosy robił wszystko tak jak ja lubię. Kolejną pozycją czułam że dostaję orgazm widziałam że mu się to podoba. Leżałam na plecach a on posuwał mnie liżąc moje stopy. W pewnym momencie zaczął przyspieszać i głośniej sapać i doszedł. Zaczął mnie całować i pieścić.

- Jesteś wpasniała

- Ty też Adasiu.. - odpowiedziałam

- Nie słyszałem bardzo dawno by mnie ktoś tak nazywał- jesteś taka słodka

- Zostań u mnie. - zaproponowałam

- Wiesz muszę jeszcze rozliczenie do firmy dokończyć. Bardzo chętnie, ale praca mnie wzywa.

Zrozumiałam, ponieważ sama tez musiałam jeszcze ogarnąć coś na uczelnię. Namiętnego całusa dostał na odchodne i tak minął kolejny dzień. A następnego dostałam wiadomość, żebym przyszła do garażu. Czekał na mnie i zaproponował mi, abym zrobiła mu lodzika. A kiedy powiedziałam może pójdziemy do Ciebie, odparł że nie ma dużo czasu. Mijały kolejne dni a my prawie codziennie grzeszyliśmy. Jednak kiedyś w niedzielę zauważyłam go jak stał przed blokiem. on mnie nie widział. Machał i krzyczałam Adam! Adam! jednak on nie reagował. Po chwili z klatki w której mieszkał wybiegł mały chłopiec a za nim wyszła kobieta. Dziecko podbiegło do Adama i mówiło tato do niego. Zrozumiałam, że znowu stałam się zabawką w rękach mężczyzny. Miałam pretensje, że nie zwracam uwagi na sąsiadów, a na fejsie nie sprawdziłam jego rodziny. Potem chciał się spotkać jednak na spotkaniu wygarnęłam mu. Przepraszał, ale ja nie chciałam już nic z nim mieć do czynienia. Zakończyłam znajomość i romans. Bo w tym najgorsze było to że kłamał i oszukiwał dwie kobiety, inaczej by było gdyby powiedział, że ma żonę, a on perfidnie kłamał. Sąsiedzka pomoc nauczyła mnie bym baczniej obserwowała z kim się spotykam.
60%
13916
Dodał lili23 28.09.2018 07:43
Zagłosuj

Komentarze (1)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.
dawidzio3333 Całkiem fajne
28.09.2018 17:47

Podobne opowiadania

Tresura nastoletniej suki

Mam około 40-latek i uwielbiam wydawać pieniądze na własne przyjemności, a ta, którą dziś opiszę, była jedną z największych przyjemności w moim życiu. Kocham seks i jestem od niego uzależniony. Jednak ze względu na swoje wręcz chore fantazje, nie jestem w stanie być ze stałą partnerką. Nawet gdyby taka się znalazła - natychmiast bym ją zdradził. Uwielbiam ciasne cipy i dupy młodych suczek. Szukam ich przez internet i dobrze płacę za to, co im robię. Jestem Panem. Uwielbiam... Przeczytaj więcej...

Romantyczne spotkanie po latach

Pewnego słonecznego dnia przechadzałem się po wiosce rybackiej w Mikołajkach. Rozglądając się za fajnymi dziewczynami, zauważyłem piękną ciemno włosom blondynkę, która stała przy jednym z jachtów. Po chwili namysłu podszedłem do niej. Z bliska wyglądała jeszcze piękniej, a także znajomo. Podchodziłem do niej coraz to bliżej i bliżej, aż nagle odwróciła się do mnie, wtedy ją poznałem. Po chwili wykrzyknąłem „Nina to ty?” Ona patrzyła na mnie ze zdziwieniem... Przeczytaj więcej...

U lekarza

Siedzisz w poczekalni u lekarza z mamą. Do przychodni wchodzi osoba w kurtce z kapturem i podchodzi do rejestracji. Gdy ściąga kaptur poznajesz mnie, za to Twoja mama nie zwraca na to uwagi. Po formalnościach ściągam kurtkę i siadam obok Ciebie, po drugiej stronie masz swoją mamę. Niezauważalnie wkładam Ci w dłoń małą karteczkę po czym wstaję i idę do łazienki. Odczytujesz dyskretnie karteczkę i jako że jest długa kolejka mówisz mamie że musisz skorzystać z toalety przed... Przeczytaj więcej...