Opowiadania erotyczne :: Wiktoria, córka koleżanki mojej byłej żony. Cz.2

Na dziś po południu byłem umówiony z Wiktorią, pojechałem więc do niej, po drodze kupiłem wino musujące. Przywitała mnie ubrana tylko w koszulkę ledwo zakrywającą wydatne pośladki, usiadłem na kanapie a Wika przyniosła kieliszki i usiadła naprzeciwko na fotelu, nalałem wina i wznieśliśmy toast za nasze spotkanie, zatańczysz? Zapytała, i nastawiła romantyczną muzykę, wstałem, podszedłem do niej, objęła mnie za szyję, ja położyłem dłonie na jej pośladkach i zaczęliśmy się powoli bujać, całowaliśmy się, masowałem jej dupsko, a Wika przyciskała brzuch do twardniejącego kutasa, chwyciła mnie za krocze i pociągnęła w kierunku kanapy, rozpięła mi koszulę i spodnie, rozebrałem się, a Wika zrzuciła z siebie koszulkę, usiadłem na kanapie, Wiktoria uklęknęła i zabrała się za lizanie kutasa i jaj, cudownie to robiła, ssała go namiętnie, podniosłem jej głowę, chodź teraz ja ci zrobię dobrze, zamieniliśmy się miejscami, lizałem i ssałem jej pizdę, wsuwałem język do środka, spijałem soki, Wika mocno poruszała biodrami i pojękiwał, chodź już, dupcz mnie, wyprostowałem się i wsunąłem się po same jaja, oooo, taaaaaak, taaaaaak, mnie pierdol, posuwałem ją ostro, zacząłem tryskać a Wiką szarpały fale orgazmu, po chwili leżała nieruchomo, ja się wysunąłem i położyłem obok. Chwilę milczeliśmy, wreszcie Wika się odezwała, wiesz byłam kiedyś u mamy, była tam też Ania i przypadkowo podsłyszałam jak opowiadała jej jak ją dobrze dupczysz, przypomniałam sobie wtedy o tobie i pomyślałam że też bym chciała twojego chuja, no i udało się, super mnie wyjebałeś, no ty też się pięknie pierdolisz, powiedziałem. Wika poszła do łazienki, potem do kuchni, wróciła z kawą i ciastem, usiadła obok mnie, ja dolałem do kieliszków wina, więc delektowaliśmy się tymi dobrociami. Wika wzięła wiszącego kutasa i jaja w dłoń i delikatnie go ugniatała, smakowała ci moja pizda? Zapytała, bo ją tak łapczywie wylizywałeś, tak, bardzo, masz pyszny soczek, a ja chciała bym pokosztować twojego soku, chcesz to porucham cię do buzi, i się spuszczę, a językiem doprowadzę cię do orgazmu, chuj mi już stawał więc mogliśmy brać się do roboty. Wika rozłożyła kanapę, nakryła ją włochatym kocem. I położyła się na nim, uklęknąłem okrakiem nad jej twarzą, pochyliłem się do przodu, uniosłem jej uda, miałem je pod pachami, patrzyłem na jej wypięte dupsko, i rozciągniętą cipę, Wika wsunęła chuja do buzi ssała go i lizała językiem, a palcem masowała mi dupcię, czułem na brzuchu jej cyce, objąłem ustami wary, wciskałem w pizdę język, i kręciłem nim w środku, Wika wirowała biodrami i pojękiwała, zacząłem ją ruchać w usta, gdy poczułem jak mocno mnie ścisnęła nogami, trysnąłem kilka razy w jej buzię, jednocześnie mieliśmy orgazmy, położyłem się i zapytałem, no i jak moje soki? Dobre, wszystko połknęłam. Wika się przytuliła, musieliśmy zasnąć, bo kiedy się obudziłem w pokoju było ciemno, wpadało tylko trochę światła z ulicy, Magda bawiła się kutasem który już dobrze stał, włożyłem palec w jej cipę, była zalana sokami, obudziłam cię? Zapytała, ale moja cipka znów cię potrzebuje, wypierdol mnie od tyłu, podkurczyła nogi, i wypięta położyła się na boku, wsunąłem kutasa w cipsko, chwyciłem za cycki i mocno posuwałem, oooooooooo, taaaaak, taaaaak, mmmmmm, taaaak mnie pierdol, dupczyłem jak w transie, Wika mocno poruszała biodrami, trysnąłem w nią kilka razy, kiedy poczuła moje skurcze nią też zaczęło szarpać, tak połączeni szybko zasnęliśmy.

60%
22405
Dodał amator2 20.08.2018 07:31
Zagłosuj

Komentarze (1)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.
blondi23 Mógłbyś troche rozwinąć. Dodać dialogi osobno, bo się zlewają. Poprawić interpunkcję. No i na końcu masz błąd merytoryczny. Nie pieprzysz Magdy tylko Wike ;)
23.08.2018 09:08

Podobne opowiadania

W internacie

W internacie
W internacie. Było to dosyć dawno temu, bo w 1975 roku. Po wylotce ze studiów Mariusz ukrył się przed wojskiem w Policealnym Studium Technicznym. Owszem wezwali go na komisję poborową ale wyłgał się tym, że jak skończy technikum to będzie wartościowszy dla armii niż taki po liceum. Uwierzyli i dali „odroczkę”. Wiedział, że jest na tyle zdolny, że po dwu letnim okresie karencji, czmychnie znowu na studia i tylko przypilnuje się przez pierwszy rok żeby nie wylecieć... Przeczytaj więcej...

ONE XXIV

Nadeszła ostatnia noc w gościnnej wiosce. Jan nie zastanawiał się długo, wiedział jak , gdzie i z kim ją spędzi. Pożegnał się już z wszystkimi dziewczynami, które miał okazję zerżnąć, nie był tylko u jednej. Wykąpał się, założył dres i czekał. Wiedział, że mógł tam być dopiero po północy. Nadeszła wreszcie oczekiwana godzina. Wyjął ze słoika z wodą wcześniej przygotowany bukiecik, założył trampki i wolnym truchtem zmierzał w wiadomym kierunku. Magda obserwowała... Przeczytaj więcej...

Korepetycje

Angelika nie lubiła tego gnojka. Był arogancki, wywyższał się i do tego był tępy jak but. Ale jednak musiała mu dawać te korepetycje. Cztery dychy nie chodzą piechotą tym bardziej ze udzielała mu ich trzy razy w tygodniu. Mogliby jej płacić więcej, w końcu są tak bardzo bogaci. Wielki dom, przed nim cztery mercedesy. Zazdrościła im. Sama była biedną pani magister polonistyki bez widoku na zostanie nauczycielką. Nie miała nic. Nadal mieszkała w akademiku i właśnie miała... Przeczytaj więcej...