Opowiadania erotyczne :: Moja gosposia Basia. Jej mąż w delegacji. cz.2 Bananowy deser

W drodze powrotnej z basenu zjedliśmy w restauracji obiad, a w markecie na podwieczorek kupiliśmy brzoskwinie, banany i bitą śmietanę, kiedy wróciliśmy do domu od razu się rozebraliśmy, Basia zaparzyła kawę, pokroiła brzoskwinię i banana na kawałki dała do miseczek i spryskała śmietaną, zabrałem z lodówki wino i usiedliśmy na tarasie, jedząc patrzyłem na jej cyki i krocze, i kutas zaczął się podnosić, no widzę że ciśnienie ci wzrasta, zaraz ci wzrośnie mocniej, Basia wzięła ze stołu banana, obrała go, i z prowokującym uśmiechem lizała go i wsuwała do ust, tak jak zwykle robi to z moim kutasem, podniecasz mnie, powiedziałem, no o to mi chodzi, uniosła nogi stopy oparła o brzeg krzesła, i bananem zaczęła wodzić między wargami, wsunęła go kawałek w cipę, wyjęła i podała mi do ust do oblizania, zrobiła tak kilka razy, smakują ci moje soczki co? To teraz ty poruchaj mnie tym bananem, wstała z krzesła i położyła się na kocu, zabrałem ze stołu pojemnik z bitą śmietaną, położyłam się na brzuchu między jej uniesionymi i rozchylonymi udami ośmietanowałem jej krocze i wnętrze cipki, wsunąłem tam banana i zacząłem ją zlizywać, najpierw chwilę posuwałem ją tym bananem a potem wyjadałem go a cipy, Basia już mocno pojękiwała, kiedy kończyłem ucztę, ścisnęła mi głowę udami, i poczułem jej skurcze. Położyłem się obok niej, Basia chwilę poleżała, po czym wzięła śmietanę i spryskała mocno moje krocze, no to teraz ja ci zrobię dobrze, i zaczęła zlizywać śmietanę, tak bardzo mnie to podniecało, że kiedy kończyła, i wzięła kutasa do buzi, to po kilku chwilach spuściłem się do niej, pyszny był ten deser, powiedziałem, no mnie też bardzo smakowało, musimy to powtórzyć, byliśmy cali uklejeni więc poszliśmy pod prysznic. Po powrocie na taras Basia zapytała, byłeś kiedyś na plaży dla naturystów? Byłem w Chorwacji, a dlaczego pytasz? Bo jestem ciekawa jak tam jest, no całkiem normalnie wszyscy są nago, można się napatrzeć na pizdy i chuje, chciała byś na taką plażę pojechać? Może, sama nie wiem, jeśli chcesz to jutro mogę cię na taką zabrać, wiem gdzie jest, twój mąż wraca wieczorem, więc mamy dużo czasu, zastanowię się do jutra, odpowiedziała. Zrobiło się późno, więc poszliśmy spać. Niestety rano okazało że nici z naszych planów, ponieważ padał deszcz, ale wyruchaj mnie teraz, widzę jak ci stoi, pochyliła się nad stołem i mocno wypięła, jebaj mnie od tyłu, powodziłem kutasem kilka razy między wargami i wpakowałem się do środka, chwyciłem za cyce, i ostro jebałem, czułem jak mięśnie jej cipy ugniatają mi kutasa, byliśmy tak napaleni że po paru minutach doszliśmy do szczytowania. Przedpołudnie upłynęło na oglądaniu telewizji, potem Basia zrobiła obiad, a po nim, poszliśmy do pokoju napić się kawy, usiedliśmy na sofie chwyciła mnie za kutasa, i zapytała, podupczymy się jeszcze? Bo za niedługo muszę iść, jasne, objąłem ją, chwilę się całowaliśmy, Basia położyła się na sofie a ja lizałem jej cycki i rowek między nimi, schodziłem językiem coraz niżej aż wreszcie dotarłem do mokrej pizdeczki, lizałem i ssałem ją łapczywie, spijając soki, po chwili usłyszałem, chodź już, wypełnij mnie, usiadłem na sofie a Basia uklękła okrakiem i nabił na moją pałę, objęliśmy się nawzajem i całowali ramiona. Basia powoli falowała biodrami dozując przyjemność, zaciskała mocno cipsko na kutasie, tuliła mnie coraz mocniej i przyspieszyła falowanie, mruczała i wzdychała, ścisnęła mnie mocno udami i odpłynęła, ja za arę sekund po niej, pozostaliśmy w takim splocie w bezruchu, kutas był w cipie i mimo że się spuścił jeszcze dobrze stał, dopiero kiedy ochłonęliśmy, dobrze ci było? zapytałem, bo mnie bardzo, zajebiście odpowiedziała, wstała powoli i poszła do łazienki, wróciła, i zaczęła się ubierać, pójdę już bo chcę być w domu zanim wróci mąż. Kiedy wychodziła podziękowałem jej za wspaniały weekend.

60%
21507
Dodał amator2 09.07.2018 07:25
Zagłosuj

Komentarze (1)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.
gotowazawsze Też tak bym chciała
10.07.2018 14:46

Podobne opowiadania

Spotkanie z glanami

Był niezwykle zimny styczniowy dzień, gdy wraz z młodszą koleżanką- 18-letnią Julią, musiałem udać się na uroczystości miejskie. Temperatura dochodziła do -15 stopni, ponadto wiał bardzo mroźny wiatr. Byliśmy grubo ubrani, a pomimo tego musieliśmy się o siebie ocierać, by nie zamarznąć, stojąc przez kilka godzin na dworze lub w nieogrzewanym kościele. Sytuacja ta miała tylko jedną pozytywną stronę. Mogłem trochę pobyć z tą uroczą dziewczyną, która od pewnego czasu... Przeczytaj więcej...

Po godzinach

Tego dnia Anka wróciła z pracy wyjątkowo zmęczona. Od razu postanowiła wziąć odprężającą kąpiel. Nie potrafiła się jednak w pełni zrelaksować. Od pewnego czasu była zbyt nabuzowana, a nie miała okazji, by zaspokoić swoje potrzeby. Zaczęła delikatnie głaskać wzgórek łonowy, ale wiedziała, że kolejna palcówka to za mało. Brak partnera seksualnego był irytujący, ale przecież tak bardzo chciała zostać dyrektorką swojego działu, że nie miała czasu na romanse. Kąpiel... Przeczytaj więcej...

Zła dzielnica

„Po co mi to było?” zastanawiałam się biegnąc ile sił w nogach. Aparat boleśnie obijał mi się o biodro ale nie zważałam na to. Za sobą słyszałam gwizdy i krzyki kilku facetów, który byli powodem do ucieczki. Mam na imię Marysia, mam 18 lat i zrobiłam głupi błąd. Chcąc skrócić sobie drogę do bardziej cywilizowanej dzielnicy niż tak, w której o tak złej porze się znalazłam, postanowiłam przejść przez dziurę w płocie. I utknęłam w połowie. Szarpiąc się... Przeczytaj więcej...