Opowiadania erotyczne :: U mnie w święta

Przyjeżdżasz do mnie do domu na święta,rodzice Cię już poznali,ale nie wiedzą że już ze sobą spaliśmy i robimy to w miarę często. Odbieram Cię z dworca i idziemy razem w stronę mojego domu. Po drodze mówię Ci że siostra wyjechała na święta do swojego chłopaka więc będziesz mogła spać w jej pokoju. Po wejściu witasz się z moimi rodzicami,a Ci zapraszają Cię do pokoju na herbatę po podróży. Po jakiejś godzince zaprowadzam Cię do pokoju siostry żebyś się wypakowała po podróży. Gdy przymykam za sobą drzwi całujesz mnie w usta. Całujemy się tylko minutkę żeby rodzice nie zauważyli. Rozpakowujesz torbę i idziemy zobaczyć mój pokój. Rodzice włączają sobie wiadomości w TV a my u mnie na komputerze film. Po jakimś czasie nudzi się nam trochę,jako że jestem w spodenkach a Ty w spódniczce łatwo jest coś ciekawszego porobić. Po jakimś czasie moja ręka wślizguje się między Twoje uda. Głaszczę Cię po nich i powoli idę w górę. Na chwilę przystaję przy majteczkach,po czym całuję Cię w usta odsuwając je na bok. Mój paluszek napotyka wilgoć w Twoim kroczu więc smyram Cię dalej. Po chwili dołącza do niego drugi i razem zagłębiają się w Twojej dziurce. Następnie ja sam schodzę z krzesła,przyklękam przed Twoim i liżę Cię po sromie, zataczając językiem kółeczka dookoła łechtaczki. Co chwilkę penetruję Ci pochwę języczkiem. Jest Ci bardzo dobrze,a w chwili orgazmu muszę wstać i Cię mocno pocałować żebyś nie krzyknęła z przyjemności. Po orgazmie wycieram krzesło z Twoich soczków i wylizuję Twoją cipeczkę do czysta. Wracamy do oglądania filmu ale nie trwa to za długo bo teraz to Ty chcesz mnie zrobić dobrze. Twoja dłoń wchodzi mi pod spodenki i masuje penisa przez bokserki. Gdy już sporo twardnieje idziesz dalej i poruszasz rączką po nim całym. Teraz zdejmujesz z niego bieliznę i spodenki i bierzesz go do ust. Liżesz i ssiesz go najlepiej jak możesz,a chwilę przed orgazmem wyjmujesz go z ust,trzymasz go chwilę w ręku bo nie wiesz co zrobić ze spermą która zaraz z niego tryśnie. Wpadasz wtedy szybko na pewien pomysł i wsadzasz go sobie to pochwy. Wystarczyło kilka ruchów w niej i czujesz w sobie ciepło mojej spermy. Bierzesz z torebki tampon i wkładasz go do pochwy od razu jak wyjmuję z niej swojego penisa. Zostaje więc w Tobie cały spory ładunek ciepłej spermy. Schodzisz ze mnie,liżesz go jeszcze raz i chowasz w spodenki. Wracamy wtedy na dobre do oglądania. Po jakiś 5 minutach przychodzi mój tata z pytaniem co chcemy na kolację. Prosimy o tosty,a on wychodzi i wraca po parunastu minutach z ich górką na talerzu. Jemy je i oglądamy kolejny film. Około 23 rodzice mówią że idą spać a my mamy nie siedzieć za długo. O północy wstajemy od komputera i idziemy razem pod prysznic. Rozbieramy się wzajemnie,a gdy znajdujemy się w wannie pieścimy się pod strumieniem wody. Po myciu stawiasz mi penisa na baczność swoimi dłońmi a ja przygotowuję języczkiem Twoją cipeczkę. Po chwili wchodzę w nią do końca i kochamy się na stojąco. Jest Ci mało wygodnie więc robimy to na pieska,dodatkowo na nasze poruszające się krocza puściłem strumień wody dla stałego nawilżenia. Dochodzisz pierwsza,Twoja pochwa zaciska się na moim penisie,ale ja nie zwalniam tylko przyspieszam. Moje jądra z mlaskiem obijają się o Twoją pisię aż w końcu dochodzę głęboko w Tobie. Nasze soki wypływają z Ciebie gdy się całujemy. Szukając nowych wrażeń zgadzasz się na mały fisting,ale zamiast mojej dłoni do pochwy wsadzasz rączkę prysznica po czym puszczasz wodę. Jest Ci nieziemsko dobrze,woda robi Ci od środka najlepszy masaż. Po chwili wyjmuję z Twojej grotki rączkę prysznicową i zastępuję ją swoją własną oraz moim peniskiem. Masz zatem w sobie na raz moją dłoń i penisa w całości. Gdy zaczynam nimi poruszać jest Ci niesamowicie dobrze. Wyjmuję dłoń i posuwam Cię głęboko w pozycji klasycznej. Całuję Cię w usta i po raz kolejny mamy wspólny orgazm. Wychodzimy z wanny i się wycieramy wzajemnie. Idziemy do mnie do pokoju po czym kładziemy się obok siebie na łóżku. Po chwili rozmowy zaczynam gładzić Twoje ciało przez piżamkę,Ty ją wtedy podwijasz i masuję Twoje piersiątka,pośladki,uda i myszkę. Wzdychasz lekko a ja nie przestaję Cię obmacywać. Leżysz plecami do mnie. Po chwili mówię Ci na ucho żebyś się wypięła i rozluźniła. Ty to robisz,a po chwili czujesz w swojej pipeczce mojego penisa. Uprawiamy chwilę seks w pozycji łyżeczek po czym zniecierpliwiona zmieniasz ją i ujeżdżasz mnie dziko. Podskakujesz energicznie na moim penisie,nabijając się na niego aż do dna swojej macicy. Ja w tym czasie masuję i całuję Twoje piersi. Zmęczona chcesz zejść z mojego penisa ale Ci nie pozwalam,wstaję i opieram o ścianę. Nabijasz się na mojego penisa siłą grawitacji,a podnoszę Cię ja. W takiej pozycji mamy kolejny orgazm,sperma i Twoje soki lecą Ci po nodze. Kładę Cię wtedy na łóżku i liżę Twoją nogę od stopy aż do krocza gdzie robię Ci niesamowitą minetkę. Masz kolejny orgazm,nie wiedząc który to już tej nocy. Jest Ci bardzo dobrze ale nie chcesz być mi dłużna więc bierzesz mojego penisa do ust. Rękami masujesz jego jądra a językiem miarowo liżesz i ssiesz. Raz za razem znika głęboko w Twoim gardle,tak że czuję na nim Twoje migdałki. Uprzedzam Cię przed orgazmem więc wyjmujesz go w ostatniej chwili. Moja sperma tryska Ci na piersi,brzuch i pisię. Jesteś już bardzo zmęczona tymi igraszkami więc tylko wycierasz ją,całujesz mnie w usta i idziesz do swojego pokoju zasnąć.


60%
4875
Dodał TheWanker 20.11.2017 08:28
Zagłosuj

Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Podobne opowiadania

Rafał na Mazurach cz.1

… WSTĘP … Stałem na progu swojego domku i mrużąc oczy patrzyłem na wysiadające z autobusu towarzystwo. Zakląłem pod nosem szpetnie. Pieprzony Wojtun! Niby kumpel, a taka szuja! Półtora tygodnia temu zadzwonił, że ma dla nas fuchę na wakacje. Właśnie skończyłem kolejny rok studiów na AWF-ie i został mi tylko jeden. Miałem spore zapotrzebowanie na gotówkę. Wojtun zadzwonił parę dni po naszej pożegnalnej imprezie na zakończenie roku i dumny jak paw oznajmił... Przeczytaj więcej...

Syndrom wakacyjny 1 - wspomnienei 37

Troch mnie nie było ale już wróciła więc czas i tutaj powrócić. Każdy z was napewno ma coś co w sobie ukrywa. Pomijając fakt że ja nie ukrywam wiele i nie mówie tutaj o swoim ciele ale o charakterze. W każdym razie byłam z moją przypadłością nawet u specjalisty. Co się okazało, mam syndrom wakacyjnej zamiany. Początkowo w to nie wierzyłam, że coś takiego istnieje ale jednak. Jak to się objawia? U mnie w dziwny sposób. Od paru lat, gdy jezdze na wakacje, na miejscu nie używam... Przeczytaj więcej...

Park, sukienka i Kanada - wspomnienie 10

Jak już wspominałam Od zawsze uwielbiałam parki. Możliwe że moimi przodkami były wiedźmy bo park jak i las od zawsze były mi bardzo bliskie ale kto to wie. Jeśłi w końcu upoluję Deloriana to sprawdzę ^ Tym razem sama chciałam wrażeń, a że było gorące lato postanowiłam zaszaleć. Założyłam sukienkę na ramiączkach która kończyła się kilka cm za pośladkami, luźna, zwiewna, cienka, teoretycznie wymagająca stanika któego nie miałam i już po chwili podniecenie wzięło... Przeczytaj więcej...