Opowiadania erotyczne :: Iwona cz. 4

Niedziela była pełna lenistwa równocześnie wspominania jak to było w ubiegłą noc. Sama nie wiedziałam co się ze mną dzieje z grzecznej dziewczynki stałam się kobieta myślącą o seksie. Cały tydzień minął bez większych wydarzeń, na weekend umówiłam się z Magdą na babski wieczór u niej w mieszkaniu. Magda była i jest moją najlepszą koleżanką z którą mamy wiele wspólnego a także nie jeden sekret. Jest szczupła brunetka z kręconymi włosami po barki pełnymi piersiami jej karnacja jest jak mleczna czekolada zawsze miała dużo adoratorów w sumie mnie to nie dziwi. Gdy w sobotnie popołudnie zegarek wybił siedemnasta zaczęłam przygotowania wzięłam długą kąpiel wysuszyłam włosy założyłam krótkie jeansowe spodenki bluzkę na ramiączkach jeszcze lekki mej kap i byłam gotowa do podróży. W połowie drogi musiałam koniecznie skorzystać z ubikacji lecz miałam przeczucie że ktoś za mną jedzie mimo to zjechałam na pierwszy lepszy zajazd. W biegu wpadłam do ubikacji siadając na sedesie poczułam wielką ulgę. Ogólnie miejsce nie zachęcało do zaglądania popisane ściany dziw i dziury w ścianie obok sedesu z jednej jak i z drugiej strony. Miałam już wychodzić jednak usłyszałam jakiś głos za ścianą. Postanowiłam że przeczekam to po kilku minutach ciszy z lewej strony z dziury wyłonił się prężnie stojący kutas miał przyklejona żółtą karteczkę na której było "Wez go do buzi nikt się nie dowie...:*". Nie wiem kogo ale kogoś mi ten charakter pisma przypominał szczególnie te trzy kropki na końcu. Odkleiłam kartkę i wzięłam go do ręki był twardy jak skala a jądra wisiały jak bombki na choince pełne spermy. Zaczęłam powoli ściągać z niego skórkę moje sutki momentalnie stwardniały nie przestając walić pozbyłam się bluzki i wzięłam go łapczywie do buzi aż łzy stanęły mi w oczach. Postawiłam go pionowo ku górze przerzedzając mokrym językiem od jąder do grzyba i zaczęłam masować kuleczki od czasu do czasu potykając jedno z nich, po chwili powróciłam do ssania maczugi. Czując że moja cipka jest zaniedbana drugą ręką podnosząc się odpięłam guzik w spodenkach i zrzuciłam je z siebie, klękając z powrotem zaczęłam ją masowca była cała mokra przyspieszając tempo masowania jak i trzepania kutasa mojego ogiera. Po chwili byłam blisko orgazmu szybko wstałam i wystrzeliłam sokiem w stronę stojącej maczugi padając na ziemie zlizywałam własne soki z kutasa. Czułam że zaraz i on wybuchnie wyciągnęła go z buzi zaczęłam szybko trzepać puszczając go tuż przed finiszem wpatrując się na fontannę nasienia która raz za razem wypompowywała spermę z jąder jak skończył połknęłam grzyba i z całych sił go zassałam a on go szybko wyciągnął ze mnie. Gdy po chwili opadł schował się w dziurze by po chwili wyłonić się z tekstem na żółtej karteczce "Dziękuję, myślę że to nie był ostatni raz...:*" w tedy ja odpowiedziałem na głos
-Chyba nie
Kilka minut odpoczynku ubrałam się poprawiała fryzurę w lustrze i jak gdyby nic wróciłam do samochodu kontynuując podróż do Magdy. Po chwili dotarłam na miejsce otworzyła mi jak zawsze uśmiechnięta Magda oznajmiając na głos patrząc w stronę dużego salonu
-Zaczynamy dziewczyny imprezę.
Byłam lekko zaskoczona myślałam że będziemy tylko we dwójkę. Wtedy Magda powiedziała
-Idz się przywitać ja skocze na górę po wino.
Jednak gdy dotarłem do salonu zaskoczenie sięgnęło zenitu.
-Część Iwona co tak długo ?
Cdn.:*


60%
15693
Dodał pieron07 16.08.2016 18:59
Zagłosuj

Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Podobne opowiadania

Wylewanie spermy 6- Monika i Honorata (oraz Teresa...

Wylewanie spermy 6- Monika i Honorata (oraz Teresa...
No i kolejna, tym razem Monika, początkowo miała być taka „Laska do obracania”. Grzeczna, lodzika zrobi, ale bez połyku, nogi rozłoży, czasami ospermię jej cycki, choć nie lubi, bo potem musi sie z tego wszystkiego umyć. Ma syna, więc na początku się człowiek trochę bał, że może być jakiś luz, ale okazuje się że parę lat po porodzie cipka jest na nowo ciasna i sprawna do różnych zabaw. Rozpędza sie po tym jak ze sobą zrywamy po paru latach. Ja się wyprowadziłem... Przeczytaj więcej...

Amsterdam

Byłem zmęczony całym tygodniem, całymi tygodniami. Problemy w pracy, w domu. Nadmiar obowiązków, narastające zaległości, ciągły stres. Głowa bolała mnie z tego powodu od kilku dni. Nie wiedziałem jak odpocząć, jak znaleźć chwile relaksu, jak zapomnieć o wszystkim choć na chwile i jak sprawić, żeby porcja endorfin trafiła do mózgu. Potrzebowałem tego. Natychmiast. -Pierdole to! - pomyślałem wychodząc w kolejny czwartek z biura, nie ciesząc się z wolnego wieczoru, tylko... Przeczytaj więcej...

Nieśmiały Mati

Z Mateuszem poznałam się przez koleżankę, na jednej z imprez. Przyszłam tam z nudów, w ogóle nie zwróciłam na niego uwagi do momentu, kiedy do mnie podszedł i zapytał czy zatańczymy. Pomyślałam, czemu nie, lepsze to niż podpieranie ściany.. Był trochę podpity, ale tańczenie wychodziło mu bardzo dobrze. Spędziliśmy na parkiecie dobre 2 godziny, nie rozmawialiśmy zbyt wiele, ale i bez tego wydał mi się bardzo w porządku, o ile tak to można nazwać. Nie wkładał mi łap pod... Przeczytaj więcej...