Opowiadania erotyczne :: Sex na wydmie.

Nad morzem na jednej z dzikich plaż w znanej miejscowości, poprosiłam męża aby poszedł po parawan do hotelu i zorganizował coś do jedzenia. Zajęło Mu to jakieś 1,5 godz. Na tej plaży był facet z ogromnym kutasem nie przesadzam, ale ponad 20 cm w granicach 23 i gruby w slipach ledwo się mieścił. Przechodził kilka razy koło Mnie. A Ja rozchyliłam nogi (wachlowałam nimi), on się na chwilę zatrzymał i poszedł. I znowu przeszedł i Ja to powtórzyłam i chyba za czwartym razem przeniósł się z kocem koło Mnie. Rozłożył koc, usiadł na nim, odwrócił sie do Mnie i powiedział wprost, że Mnie obserwuje od dłuższego czasu i ma ochotę Mnie wyruchać i odnosi wrażenie, że Ja tego też chcę, i że już znalazł miejsce na wydmie i chce abym tam z nim poszła. Ja nie zastanawiając się ani chwili poszłam jak zwykła dziwka. Najpierw wstrzelił Mi kutasa w usta a Ja mu go obciągnęłam. Był ogromny. On potem zrobił Mi szybko minetkę, i na koniec zasadził kutasa w pizdę i zerżnął Mnie na pieska. Finał zrobił w moich ustach. Z ruchanie przez taką ogromną pałę jest niesamowite. Po wszystkim poszliśmy na koc, a 20 minut później przyszedł mąż. Wszystko było tak jakby się nic nie wydarzyło. Rozmawiali razem i żartowali itd.
60%
49882
Dodał aga68 07.09.2012 08:11
Zagłosuj

Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Podobne opowiadania

Lokator

Odkąd zakończyłam układ z Robertem, zaczęłam bardziej skupiać się na sobie. Pierwsze poleciały z szafy stare ubrania, potem niepotrzebne pamiątki. Moja współlokatorka zrezygnowała z wynajmu i szukałam odpowiedniej dziewczyny do mieszkania. Wtedy pamiętam zjawił się mój brat, który bywał gościem w domu i oznajmił mi że ma kogoś na pokój. Mój entuzjazm po chwili przerodził się w zdziwienie kiedy ten powiedział mi że jest to jego kolega, który pracuje w korporacji. Rodzice... Przeczytaj więcej...

Facet z imprezy

Gdy Wróciłam z imprezy do domu z Arturem zaczęłam myśleć o tym co sie stało kilka godzin wcześniej i dlaczego zgodziłam się na to wszystko co się stało. Miałam potworne wyrzuty sumienia wobec mojego Artura, ale tez czułam cos potwornie podniecającego, wiedziałam że nigdy jeszcze nie doświadczyłam takiego orgazmu jak Z Robertem. Cały następny dzień czułam się rozdrażniona i rozmarzona... Artur chciał sie do mnie zbliżyć ale skończyło się to kłótnią i moim wyjściem... Przeczytaj więcej...

Winda

Dzień jak co dzień. Rano szybkie śniadanie, lekkostrawne. Zaplanowałaś porządną, gorącą kawę od razu po przybyciu do biura. Wystroiłaś się jak zawsze elegancko, nawet założyłaś szpilki, chociaż miałaś obawy czy to dobry pomysł, bo po przejściu kilkuset metrów chodnikiem miałaś serdecznie dość. Dotarłaś do budynku, twoje biuro oczywiście znajdowało się wysoko w tym biurowcu, ale lubiłaś to urbanistyczne gmaszysko.. Weszłaś do windy. Było dość wcześnie, pracę... Przeczytaj więcej...